Czy potrafisz uciec przed programami nadzoru internetowego, takimi jak PRISM?

  • Joseph Goodman
  • 0
  • 5249
  • 91
Reklama

Odkąd Edward Snowden wydał gwizdek na PRISM, nie będący już tajnym programem nadzoru NSA, wiemy jedno z całą pewnością: nic, co dzieje się w Internecie, nie może być uznane za prywatne. Co gorsza, ujawnione dokumenty ujawniły, że firmy takie jak Microsoft, Yahoo i Google uczestniczą w programie, przekazując dane użytkownika rządowi USA. W rezultacie użytkownicy z całego świata zaczęli wycofywać się z usług amerykańskich, takich jak Google czy Facebook.

Czy naprawdę potrafisz uciec przed zbieraczami danych służb wywiadowczych, unikając określonych usług? Ponieważ ujawniono podobne programy we Francji, Wielkiej Brytanii i Niemczech, wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. Co więcej, powrót do usługi w kraju ojczystym lub sąsiednim, która nie rejestruje danych internetowych, niekoniecznie oznacza, że ​​Twoje dane będą bezpieczne. Sposób działania Internetu Sposób działania Internetu [INFOGRAFIKA] Sposób działania Internetu [INFOGRAFIKA] sprawia, że ​​prywatność i bezpieczeństwo danych są znacznie bardziej skomplikowane. Zobaczmy, jak to działa.

Jak działa Internet

Nie wchodząc w szczegóły, powiedzmy, że użytkownicy rzadko nawiązują bezpośrednie połączenie z usługą online. Między punktami A i B ruch internetowy zawsze przechodzi przez kilka węzłów lub serwerów. Kolejność węzłów zależy od bieżącego ruchu lub ilości danych dostępnych dla odpowiedniego dostawcy. Zamiast wybierać najbardziej fizycznie bezpośrednią trasę, serwery zazwyczaj kierują ruchem wzdłuż najszybszej lub najtańszej trasy. W ten sposób pakiety danych mogą skręcać bardzo niezręcznie, zanim dotrą do miejsca docelowego.

Oczywiście Internet jest sprawą międzynarodową i historycznie większość infrastruktury znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Innymi słowy, jest bardzo prawdopodobne, że dane przejdą przez serwer w kraju zaangażowanym w nadzór internetowy, niezależnie od tego, skąd dane pochodzą lub dokąd mają jechać.

Aby poznać szczegóły techniczne, zapoznaj się z naszym przewodnikiem na temat działania Internetu.

Śledź trasę swoich danych za pomocą Traceroute

Możesz samodzielnie śledzić trasę ruchu za pomocą narzędzia wiersza polecenia / terminala o nazwie traceroute.

W systemie MAC OS przejdź do Narzędzia sieciowe, Wybierz Traceroute i wpisz traceroute polecenie, po którym następuje nazwa domeny w terminalu.

W systemie Windows kliknij [Windows] + [R], Wpisz cmd i uderzył [Wchodzić]; otworzy to wiersz polecenia. Teraz wystarczy wpisać polecenie tracert, a następnie nazwa domeny.

Na przykład tracerout na MakeUseOf.com ujawnił, że między moim routerem w Berlinie w Niemczech a serwerem docelowym w San Antonio w Teksasie pakiety danych przechodziły przez 20 różnych węzłów, zlokalizowanych w Niemczech, Francji i Stanach Zjednoczonych.

Jeśli nie masz ochoty uruchamiać wiersza poleceń, możesz użyć narzędzia online Just-Traceroute Just-Traceroute: Uruchom Traceroute Online Just-Traceroute: Uruchom Traceroute Online .

Demo OpenDataCity Traceroute

Możesz także dowiedzieć się, jak ruch jest kierowany za pomocą aplikacji internetowej niemieckich specjalistów ds. Danych OpenDataCity. Aplikacja wizualnie pokazuje trasę pakietów danych z Niemiec do zestawu przykładowych stron internetowych, takich jak Amazon, Skype czy YouTube. Po liście serwerów, przez które przesyłane są dane, aplikacja zawiera także listę potencjalnych szpiegujących danych.

Powyższy przykład pokazuje, że nawet dane lokalnej niemieckiej organizacji, w tym przypadku żółtego papieru prasowego BILD, przechodzą przez amerykański serwer, zanim zostaną przekierowane z powrotem do Niemiec.

Co możesz zrobić?

Niewiele, oprócz tego, że nie zamykam się na myśl, że to wszystko jest naprawdę złym pomysłem. Jak ten niemiecki artysta, który rzucił słowa United Stasi of America na ambasadę USA w Berlinie w Niemczech.

Podsłuchiwanie przez rząd jest bardzo delikatnym tematem w Niemczech, przywołując wspomnienia o nazistowskim Gestapo i policji bezpieczeństwa Stasi, która wykorzystała rozległą sieć informatorów do zmiażdżenia dysydentów w komunistycznych Niemczech Wschodnich. (...) Waszyngtonskie metody szpiegowskie sprawiają, że była wschodnioniemiecka tajna policja wygląda jak harcerze. - Reuters

Wniosek

Nie możesz uciec przed międzynarodowymi agencjami wywiadowczymi. Gromadzący dane siedzą wszędzie, a sposób, w jaki ruch internetowy jest kierowany, oznacza, że ​​w pewnym momencie przejdzie on przez jednego z nich. Gdy jesteś online, są szanse, że twoje działania zostaną gdzieś zapisane i zapisane. Szyfrowanie tylko sprawia, że ​​jesteś bardziej podejrzliwy i chociaż agencje takie jak NSA mogą nie być teraz w stanie złamać kodu szyfrującego, zostaną z czasem złamane. Tymczasem dane są bezpiecznie przechowywane w ich centrum danych.

Plusem jest to, że NSA lub inne tajne służby prawdopodobnie mają kopię twoich cennych zdjęć rodzinnych, pod warunkiem, że udostępniasz je na Facebooku.

Co sądzisz o PRISM i czy miał on konsekwencje dla jakichkolwiek usług internetowych, z których korzystasz lub jak ogólnie korzystasz z Internetu? Proszę opracować w komentarzach.




Jeszcze bez komentarzy

O nowoczesnej technologii, prostej i niedrogiej.
Twój przewodnik w świecie nowoczesnych technologii. Dowiedz się, jak korzystać z technologii i gadżetów, które nas otaczają każdego dnia i dowiedz się, jak odkrywać ciekawe rzeczy w Internecie.